10 April 2017

No comment...
Bez komentarza...

10 April 2017
No comment Warhammer
It was a very bad month and my blogging was limited to only one post in March..
Still, I was able to find enough time to visit your blogs and even to like your posts on Facebook. Unfortunately, I don't have time to comment your posts lately, but that doesn't mean I don't read them!













Ostatni miesiąc mnie nie rozpieszczał, stąd moja aktywność na blogu spadła do jednego posta w marcu.. Nie wziąłem również udziału w FKB (swoją drogą pisałem tutaj, przy okazji XXII edycji, że utraciłem swoje „Święte Graale”, które dzisiaj mogłyby z powodzeniem być „białymi krukami” w mojej kolekcji). Co prawda temat marcowej edycji skłonił mnie do zakupu kodeksu Nieumarłych 4 edycji Warhammera (czekam już na niego 2 tygodnie) i wygrzebania dziwnych „staroci” z pudła, ale uznałem, że w porównaniu z kolekcją niektórych Wywrotowiczów, będzie po prostu biednie.. Zawsze znajduję jednak trochę czasu, by odwiedzać Wasze blogi, zwłaszcza te zgromadzone wokół Wrót, a nawet dać lajka na fejsie. Od dłuższego czasu nie mam jednak za dużo możliwości, by komentować Wasze wpisy, ale to nie oznacza, że ich nie czytam!

The lack of comments is why I wrote this article about commenting blog posts =) enjoy!

It's really hard to find bloggers complaining about too many comments or too many people commenting on their posts. Every comment is welcome unless it's a spam. It's especially visible each time the author thanks for the comment (it's a very good practice)...
To właśnie o komentowaniu (lub też jego braku) będzie dzisiejszy artykuł=) Zapraszam.

Naprawdę ciężko znaleźć blogera, który by narzekał na nadmiar komentarzy i komentujących. Każdy komentarz (poza spamem) jest przecież mile widziany, co nawet widać, gdy autor dziękuje za skomentowanie jego wpisu (swoją drogą to bardzo dobra praktyka)...